piątek, 26 września 2014

TESTOWA CZAPKA OD TRUSCAVECZKI

Dzień dobry :)

pomimo lekkiego trzęsienia ziemi w pracy (dzisiaj zaczęło przybierać rozmiary katastrofy ale nie zapeszajmy, jestem optymistką, będzie lepiej) udało mi się w tym tygodniu zakończyć jeden mały projekt.

"Załapałam się" na swoje pierwsze testowanie wzoru.
Jest to czapka Pieris od Truscaveczki z bloga Zespół Niespokojnych Rąk
Czapka ma nietypową konstrukcję, jej zrobienie wymaga umiejętności techniki rzędów skróconych ale wzór jest bardzo czytelnie rozpisany i myślę, że każdy sobie poradzi.
Wzór jest już na RAVELRY

Mój egzemplarz zostanie podarowany :)
Potrzebne do jej wydziergania są druty 4,5 oraz 5 (pończosznicze lub z żyłką), drut do robienia warkoczy i dość gruba włóczka.
Czapka powstała z wełny Aran Artesano w kolorze Deep Teal.
50% wełny i 50% alpaki. 132m w motku (100g).
Jest bardzo ciepła i nie gryzie. Wełna jest dość gruba więc dzierga się błyskawicznie.
Koleżanka, która czapkę mierzyła, zachwyciła się.
Twierdzi, że jest idealnej wielkości i patent z nierównym ściągaczem jest super!
Zdjęcia, z konieczności zrobione na szybko i w domu.
Bardzo dobrze wygląda z moją pasiastą chustą zrobioną niedawno ale została już obiecana.

A a'propos chust... miałam dzisiaj taki okropny dzień, że w biegu zgubiłam moją chustę Connemara...
Zdążyłam wyjść w niej z domu dwa razy...
Żal mi jej strasznie.
Cóż, pewnie na druty trafi niebawem jakaś cieplejsza wełna...

Wklejam zdjęcia czapki.
Jeżeli będzie pogoda i namówię kogoś na sesję plenerową, zostaną może wymienione.


7 komentarzy:

  1. Fajna czapa! Serdecznie współczuję zgubienia chusty! Była superowa!
    Pozdrawiam ciepło!
    Marta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Marto.
      Czapka jest rzeczywiście fajna i do tego wygodna.
      A chusta trudno. Bywa.

      Usuń
  2. Ależ piękna czapa. Prosta i bardzo praktyczna. Skoda chusty, była bardzo piękna. Ależ się ucieszył szczęśliwy znalazca. Pozdrawiam druciarsko!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chustę chyba ... odtworzę.
      Przy okazji poprawiając to co mi się nie do końca podobało w pierwowzorze :)

      Usuń
  3. Czapa jest świetna:-) Moja córka zgubiła kiedyś komin zrobiony przeze mnie. Kolejnej zimy spotkałam dziewczynę z tym kominie, a na moje pytanie skąd ma taki sliczny otulacz- odpowiedziała ,,spadaj:-). I tak skończyła się ta historia:-). Serdecznie pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też się zastanawiam co zrobię gdy zobaczę ją na czyjejś szyi.
      ???
      Może: ładna chusta, zrobienie jej kosztowało mnie dwa miesiące mojego czasu...
      Nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem.
      A nie zdążyłam się nią nawet nacieszyć :(

      Usuń
  4. Wiolu fajna czapka-z tym ściągaczem dobry patent,bo zwykle ściągacz na karku się zwija,a ja węższy jest ,to na pewno super leży :)
    Z chustą smutna "przygoda" :(
    Pozdrawiam -Mirabelka

    OdpowiedzUsuń

Miło mi, że tutaj trafiłaś/-eś. Będzie mi jeszcze bardziej miło gdy zamieścisz jakiś komentarz.