Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dywan ze sznurka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dywan ze sznurka. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 26 czerwca 2025

wtorek, 17 marca 2020

PATRYKOWY DYWANIK

Mamy dzisiaj w Irlandii bardzo nietypowy dzień.
Dzień Św. Patryka, który przez zagrożenie nowym wirusem przebiega nietypowo...
Nie ma parady. Nie ma tłumów na ulicach, nie ma otwartych pubów, w których strumieniami leje się zielone piwo...

Nie jestem i nigdy nie byłam wielką fanką takiego świętowania ale ta nietypowość mnie bardzo przygnębiła.
Wydaje mi się, że to zapowiedz radykalnych zmian, jakie nastąpią w świecie, który znaliśmy.

Przez kwarantannę, której się dobrowolnie poddajemy, uda mi się chyba zmniejszyć odrobinę zapasy włóczek, nitek, wstążek i sznurków.
Na pierwszy ogień poszedł sznurek w kolorze ciemnej zieleni.
Powstał z niego mały dywanik.

Jutro w ruch pójdzie chyba maszyna do szycia i pudło z tkaninami.
Obiecałam dziecku, że uszyję dla niej i Eamona maseczki ochronne...


Aaaa, jeszcze jedno.
Dywanik powstał z dwóch cewek sznurka 3mm (sznurki nowosolskie, szydełko numer 8)






środa, 18 lipca 2018

Debiut, czyli dywan ze sznurka



Dzień dobry po bardzo długiej przerwie :)

Obiecywałam sobie wiosną reaktywację bloga ale jakoś trudno było mi się za to zabrać.
Oczywiście coś tam przez ostatnie miesiące powstawało ale tak troszkę mniej entuzjazmu wkładałam w dzierganie. 
Półrocze było intensywne, na trasie Irlandia-Polska, z krótkim przystankiem na Szkocję i piękną Isle of Skye (ale o tym w kolejnym poście) 
Na szczęście większość spraw jest już zakończona. W tym tygodniu będę też wiedziała czy późną jesienią przylecę do Polski na dłużej ale na razie to plany, które mogą się rozmyć :)
Postanowiłam uzupełnić choć trochę bloga i postaram się w tym tygodniu wrzucić kilka udziergów archiwalnych.

Na pierwszy ogień idzie sznurkowy debiut.
Wszystkie zdjęcia są autorstwa mojej siostrzenicy Mileny, na której zamówienie powstał dywanik.
Zamówiłam trochę za dużo sznurka, zrobiłam więc jeszcze trzy kosze na zabawki.

Wydawało mi się, że takie sznurkowe wyroby powstają błyskawicznie i trochę się zdziwiłam. To dość ciężka praca, szczególnie kiedy robótka już podrośnie. Koszyki z kolei robiłam dość długo gdyż starałam się robić je maksymalnie ciasno, tak aby nie były "klapnięte".
Do rzeczy :) Oto one.
PS. Mam nadzieję, że się spodobają i doczekają jakiejś reakcji w komentarzach :)

Macie pomysł jak się zmotywować do systematycznego pisania?






Dla porządku materiały:
sznurek 5 mm w kolorze białym, szarym i różowym,
szydełko nr 10 i 9 (koszyk szary),
Sznurek zakupiony w sposób absolutnie błyskawiczny w internetowym sklepie Mila Druciarnia
W dodatku ten w szarym kolorze zamówiłam w jednym kawałku (przyszedł spory karton z wystającą końcówką), odpada więc problem łączenia odcinków jednokolorowych.