Proces leczenia mojego ścięgna "ciut" się przedłuża i niestety, przekłada się to na ogólną niemoc we wszystkich dziedzinach życia.
Niezbyt dziergam, szyję, czytam ...
Ogólnie jest kiepsko.
Humor mi nie dopisuje.
Prace dłubię bardziej niż entuzjastycznie dziergam.
Z przyzwoitości kończę szydełkowe projekty.
Spodnie udało mi się przed kilkoma dniami wykończyć. To była niewielka przeróbka. Podchodziłam do pomysłu jak do jeża ale ostatecznie bardzo dobrze wygląda.
Pomimo tego, że spodnie są z koronki elastycznej i po prostu dorobiłam im na dole dość szerokie pasy z bawełnianej nitki. Wygląda to zaskakująco dobrze.
Zdjęć raczej nie będzie. Czarne są i nie widać niczego :)
Zrobiło się tu zdecydowanie jesiennie (lało dzisiaj prawie cały dzień) i nie ma opcji fotografowania czarnych, koronkowych spodni.
W tym tygodniu zakończę (znaczy zrobię tyle, na ile nici wystarczy) koronkową tunikę.
Mam jej już całkiem sporo. Teraz "tylko" połączę te fragmenty w całość i wykończę...
Na razie nie wygląda imponująco:
Poza tuniką mam "na szydełku" torebkę.
Zrobiłam już więcej niż na zdjęciach ale...
Część z kolorowych elementów się trochę zwija.
Muszę to zblokować i wtedy zadecyduję czy idzie to wszystko do prucia czy da się uratować.
W wolnych chwilach powstają też małe sówki.
Będą z nich chyba breloczki do kluczy, które będziemy sprzedawać na kiermaszu zimowym.
Byłam na takim w ubiegłym roku i 10 sówek zniknęło ze stoiska błyskawicznie.
Teraz mam ich już prawie 40. To znaczy mam korpusiki ze skrzydełkami. Bez oczu, dziobów, czapek i szaliczków świątecznych.
Od czasu do czasu zrobię jakieś zdjęcie...
Wakacje jednym słowem.
Na koniec parę migawek z tego błogiego lenistwa.
Pozdrawiam.
![]() |
| Jesienny krajobraz - plaża Garettstown |
![]() |
| Jesienny krajobraz - plaża Garettstown, Felka szuka ptaków |
![]() | |
| Po deszczu |
![]() | ||
| Leniuchowanie - Brysiek łapie promienie słoneczne |
![]() |
| Brysie ogrodowe |
















































