sobota, 2 stycznia 2016

KOLCZUGA W PLENERZE


Dzień dobry,

wybralismy się dzisiaj nad wodę.
Przestało na moment lać a takiej okazji, w Irlandii, nie można przepuścić.

Dotarliśmy na Old Head i oczom (naszym i psim) ukazał się taki widok:


TO PARKING...
Cóż, mielismy tu ostatnio powódź i huragan.


Kawałeczek dalej udało sie jednak znaleźć plażę i sierściuchy poszły biegać.


Teraz do rzeczy.
Proszę bardzo. Oto dokumentacja techniczna i dowód na to, że Małżon używa mojego ostatniego udziergu.
Kolczuga przeszła dzisiaj chrzest bojowy (nad Atlantykiem było "ciut" wietrznie).
Małżon był zachwycony jej użytecznością.
Same rozumiecie, że na więcej zdjęć, tym bardziej pozowanych, ukazujących chustę w całej okazałosci - nie mam co liczyć.

:)















8 komentarzy:

  1. Fajny kawałek plaży do biegania. Psy zadowolone :)))
    Chusta super. Widać, że idealnie osłania szyję.
    Pozdrawiam :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chusta jest idealna na wypady nad ocean. Potrafi tu wiać! Plaża ma jeden mankament-parking i droga są na jej skraju i psiska się czasami zapędzają za daleko...

      Usuń
  2. Przede wszystkim - piękne psy! Super, że miały możliwość pobiegania po plaży... Jak ostatnio byliśmy nad morzem z psami, to próbowały popłynąć do Szwecji... ;)

    Wiesz, bardzo podobają mi się faceci otuleni w szydełkowe czy dziergane na drutach chusty, kominy czy inne zamoty :) Mój mąż nosi tylko czapki mojego udziergu, niestety :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój podchodzi pianą na hasło "czapka". Popracuje nad tym :)
      Moje psiska szaleją niemiłosiernie nad wodą. Merlin wskakuje do wody i pływa. To ość niebezpieczne przy takich falach :(

      Usuń
  3. Najważniejsze, że chusta spełnia swoje zadanie, też za nic bym jej nie zdjęła z szyi:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie :) Nie ma jak opatulić się takim cieplutkim Malabrigo.

      Usuń
  4. Niezmiennie zachwycają mnie Twoje psiaki :-) Cudne są :-)
    Super, że Twoja praca przypadła do gustu właścicielowi - i na dodatek, jaka praktyczna :-)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Moje psiaki zachwycają mnie najmniej kiedy wracamy znad wody. Dobrze, że mamy ciągle diepło i wąż ogrodowy jest podłączony-po powrocie, po prostu płuczemy towarzystwo dość dokłądnie z błota....

      Usuń

Miło mi, że tutaj trafiłaś/-eś. Będzie mi jeszcze bardziej miło gdy zamieścisz jakiś komentarz.