Lalka (prawie) waldorfska...
Chyba powstanie ich ciut więcej :)
Robienie zabawek to jest jednak znakomita zabawa.
Udoskonalę ten prototyp i ze względu na mój średni entuzjazm do szycia, korpus oraz kończyny będą robione na drutach lub szydełkiem.
Waldorfska to ona jest niezupełnie i tupecik z włosami ma do dopracowania oraz twarz do wymiany ale... podoba mi się.
Jak na trochę wypełniacza do zabawek, kolorową włóczkę, skarpetkę i trykotkę to efekt jest zdecydowanie dobry.
Prototyp ma głowę uszytą z mojej starej koszulki w kolorze kawy z mlekiem:). Niezbyt twarzowy i zamierzam go zmienić. Tym bardziej, że podczas wyszywania oczu (zbyt grubą igłą przyznaję) uszkodziłam tkaninę i oczko puściło oczko :)
Niezamierzony efekt i nie do zaakceptowania.
Jutro ruszam na poszukiwanie tkaniny na twarz i wosku do malowania rumieńców...
Teraz pora na kocisko w sukience.
Pozdrawiam.
Dodaj napis |
Fantastyczna lalka, podziwiam i nie wiem co tu poprawiać. Myślę, że jakaś dziewczynka byłaby zachwycona taką lalką. Ja jestem, zwłaszcza, że jest taka kolorowa. Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńDziękuję bardzo, niestety buzia jest zdecydowanie do poprawki ale już nad nią pracuję. Pozdrawiam. Miłego weekendu!
UsuńŚliczna ta laleczka. ;-)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam cieplutko
Dziękuję i pozdrawiam również.
UsuńCudowna jest Twoja lalka, bardzo podoba mi się w niej właśnie to, że nie jest taka jak inne:) Śliczna!
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie:)
Dziękuję, ciut mnie wciągnęła lalkarska zabawa i pewnie powstanie jeszcze parę lal.
UsuńWspaniała!
OdpowiedzUsuńCzy mogłabyś zdradzić jak poradziłaś sobie z włosami bo dla mnie ten temat to wyczerpujący temat.
Pozdrawiam
Pewnie :)
UsuńJeszcze nad nimi trochę muszę popracować ale w najbliższych dniach wrzucę posta z instrukcją obsługi lalkowych włosów :)
Cudowna lalka! Nawet z rzeczami do wymiany wyszła cudownie :) Nie pogardziłabym taką i bym z chęcią się nią pobawiła :)
OdpowiedzUsuń:) No tak, też macie "w rodzinie" sporo małych dziewczynek. Zbyt na lale zapewniony.
Usuń