Współtwórcy

wtorek, 6 listopada 2018

WYZWANIE EKSTREMALNE

...czyli co zrobić aby maksymalnie utrudnić sobie dokończenie UFOka?

Po pierwsze wybierz jakąś dość cienką włóczkę (u mnie to Malabrigo Sock, 100g to 400 metrów).
Po drugie (co oczywiste) odpowiednio cienkie druty (2,75-3?)
Po trzecie dobrze by było użyć włóczki ręcznie farbowanej co jak wiadomo wymusza zmianę nitki co drugi rząd z nierównomiernie ufarbowanych motków.
Po czwarte rób bez konkretnego wzoru. Zapewne dwa albo trzy razy uda Ci się popełnić jakiś błąd, który wymusi prucie.
Zacznij takiego UFOka odpowiednio wcześniej. Nie rób notatek! Jeżeli je zrobiłaś- zgub koniecznie!
Rób odpowiednio długie przerwy i rzucaj robótkę w jakieś niewidoczne, trudno osiągalne miejsce.
W międzyczasie zacznij kilka kolejnych prac. Im więcej, im bardziej różnorodnych 
i skomplikowanych tym lepiej.
Będzie super jeżeli druty, na których robisz UFOka będą Ci potrzebne do innej dzianiny.
Odkręć je. Kiedy po kilku tygodniach/miesiącach wrócisz do UFOka być może uda Ci się pomylić 
i dokręcić do żyłki druty o rozmiar większe/mniejsze.
Przerobisz sporo rzędów zanim zorientujesz się, że coś nie gra i trzeba to spruć.
Jeżeli masz kota, psa, królika, żółwia to zostaw kilka razy robótkę w miejscu, którego nie zamykasz na kłódkę. Twój pupil na pewno zainteresuje się kłębkiem, którego cena zaczyna się od sześćdziesięciu złotych polskich wzwyż i pobawi się nim ochoczo. Akryl zostawi nietknięty ale czy Ty lubisz ten pisk akrylu? Nie miej pretensji do zwierzaka, durny przecież nie jest.
Aaa, jeszcze jedno. Rób na cienkich drutach, które można zniszczyć (najlepsze jest drewno). Złamany drut i oczekiwanie na dostawę nowego kompletu również nie pomaga.
Jeżeli zaczniesz robótkę latem, jest nadzieja, że po zimie zacznie Cię atakować natarczywa myśl, że coś się stało z rozmiarem. Twoim rozmiarem. Efekt jest taki, że ta zmiana nie spowoduje, iż sweterek zrobi się oversize... wręcz przeciwnie. Cóż, najbliższe skojarzenie to ludzik z reklamy opon Michelin...
Jeżeli to Cię nie zdemotywuje (przecież schudnę, to żadna sztuka), rób dalej.

Po wielu tygodniach trudów będziesz już w trakcie robienia tak nielubianych rękawów, kończąc sweter, połóż obok UFOka swoje nowe, ulubione, bursztynowe korale i pomyśl: „Dlaczego nie zrobiłam dekoltu w serek...?”
Odłóż UFOka i to przemyśl...








10 komentarzy:

  1. Oj, uśmiałam się. A jak to Gogol pisał "z kogo się śmiejecie? Z samych siebie się śmiejecie". Bo to dokładnie moja historia :D Tyle, że ja swojego ufoka jeszcze nie skończyłam i dla większego fanu robię z alpaki brushed silk dropsa.
    A dekoltu nie zmieniaj. Ten wydaje się być idealny.
    A korale są booooooskie. Uwielbiam bursztyn. Zwłaszcza w takiej nieobrobionej mocno formie.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cóż, jestem optymistką i staram się widzieć pełną połowę szklanki i w zasadzie to od paru lat cieszy mnie fakt, ze W OGÓLE COŚ KOŃCZĘ... Bywało, że w szafkach i szufladach miałam tylko niedokończone projekty. Jest dobrze 😋 Korale noszę zdecydowanie. Też uwielbiam bursztyn i mam jeszcze jeden naszyjnik, też taki surowy. Bardziej nawet. Jak mogłabym nie kochać bursztynu? Jestem w końcu z Gdańska❤️❤️❤️

      Usuń
  2. Bursztynowe korale będą innego swetra, tu wystarczy tylko bransoletka:-) dekolt jest piękny, kolor włóczki również, sweter zapowiada się absolutnie odjazdowo, jeśli będzie dopasowany do ciała, to też dobrze, z cienkiej włóczki żaden ludzik Michelin Ci nie grozi, jestem tego pewna. I kończ ten sweter kobieto, bo jestem go strasznie ciekawa, już tyle co pokazałaś sprawiło, że mi się oczy zaświeciły:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ❤️ Obawiam się tylko, ze ten ludzik pokarbowany znajduje się pod swetrem...

      Usuń
  3. Skąd ja to wszystko znam...? :) Sweterek jest piękny i kolorek też. Bursztyn przepiękny. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak bym czytała o sobie:) Wykończenie z warkoczykami wygląda cudnie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odnoszę wrażenie, że grupa „miłośniczek UFOków” jest dość liczna... 😁

      Usuń
  5. Zaglądasz do nas przez okno, sprawdzasz jak można urozmaicić sobie życie i testujesz u siebie:)?
    Korali tylko nie chowaj dobrze ale noś ile wlezie, z tym swetrem też. A co tam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nigdzie nie zaglądam, mam lata praktyki...😀 Korale się na szczęście dobrze noszą też z innymi rzeczami...

      Usuń

Miło mi, że tutaj trafiłaś/-eś. Będzie mi jeszcze bardziej miło gdy zamieścisz jakiś komentarz.