sobota, 27 maja 2017

ZBROJA...

Hmmm...
To mój pierwszy udzierg z lnu i jestem mocno skonfundowana :)
Wyprałam. Wytarmosiłam. Jeszcze przed praniem rozwałkowałam...
Wałkowanie lnianego wyrobu nie jest efektem zbytniego nasłonecznienia, jest to raczej procedura standardowa.
Wracając do chusty.
Wysuszyłam ją na słońcu i... zdjęłam właśnie sztywny, lniany arkusz z suszarki :)

Na razie nie zastanawiam się co dalej, to znaczy na pewno jeszcze jedno wałkowanie i pranie.
Póki co jestem bardzo zadowolona z kolorów. Moja trójkolorowa chusta powstała z dwóch kolorów Lenki od Włóczek Warmii.
Kolory ma bardziej niż urodziwe!
Nad miękkością popracuję jutro.









6 komentarzy:

  1. ale magia, ślicznie to wygląda i oczka takie ciekawe.
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Oczka mocno nierówne bo to sznurek przerabiany na drutach 3,75. Gdyby zależało mi na równiutkich oczkach, pewnie wzięłabym druty nr 2,5 :) Jest dobrze, chodziło mi właśnie o taki "siermiężny" efekt. Kolory zdecydowanie ładne. Teraz tylko jakoś ją zmiękczę :) Pozdrawiam. Miłej niedzieli!

    OdpowiedzUsuń
  3. Rycerska odzież damska dekoracyjno-ochronna;)
    Bardzo ładna :) zmięknie sama, w wyniku używania :D
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem i na razie wracam do wałka. Po wysuszeniu moja chusta wyglądała jak mocno nakrochmalona. Już jej przeszło ale myślę, że dwa czy trzy prania jej pomogą.

      Usuń
  4. Bardzo podoba mi się i wzór i kolor.
    Z lnem w robótce jeszcze nie miałam do czynienia.
    Jestem ciekawa jak pójdzie Ci z tą miękkością.
    Pozdrawiam :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zaraz ją wrzucę do ciepłej wody (albo i do pralki :)) Pomimo pewnej rustykalności (po Malabrigo albo Mirelli od Włóczek Warmii to wiele nitek jest rustykalnych) jestem z niej naprawdę zadowolona.

      Usuń

Miło mi, że tutaj trafiłaś/-eś. Będzie mi jeszcze bardziej miło gdy zamieścisz jakiś komentarz.