czwartek, 5 stycznia 2017

PODRÓŻE PO IRLANDII/COBH

Zima w tym roku jest wyjątkowo łaskawa ale dzisiaj szarość mnie zaatakowała ze zdwojoną siłą.
Pewnie po obejrzeniu mnóstwa pięknych, zimowych zdjęć z Polski.
Pomyślałam, że może powinnam się jednak zrehabilitować i zamiast ze smutkiem wypatrywać słońca, pokazać jak potrafi wyglądać tu zima.
Wszystkie zdjęcia zrobione zostały w grudniu, przed rokiem.
Mam jeszcze sporo takich postów roboczych, zapowiadam wietrzenie bloga i pewnie parę z nich się niebawem ukaże.

Dzisiaj Cobh, zwane wcześniej Queenstown (na cześć królowej Wiktorii, która odwiedziła miasto w 1848 roku).

Małe, malownicze miasteczko i port nieopodal Cork. Zbudowane zostało na stromym wzgórzu na wyspie Great Island. Góruje nad nim katedra św. Colemana.

Z czego jest znane?

To ostatni port Titanica, to stąd wypłynął na Atlantyk aby nie zawinąć już do jakiegokolwiek portu.

Trzy lata później, podczas pierwszej wojny światowej, nieopodal Kinsale zatonęła Lusitania, pasażerski liniowiec, którego zatonięcie owiane jest tajemnicą. Kapitan uBoota, z którego wystrzelono torpedę, zeznał, ze wystrzelono tylko jeden pocisk. Lusitania była odporna na zatopienie pojedynczą torpedą, jednak po trafieniu nastąpił kolejny wybuch, który spowodował jej zatonięcie w bardzo krótkim czasie.
Zatoniecie Lusitanii (liczba ofiar sięgnęła 1198 z 1959 znajdujących się na pokładzie) przyczyniło się do przystąpienia USA do pierwszej wojny światowej.

To w Cobh ulokowano ocalałych w pobliskim szpitalu oraz kwaterach prywatnych.
150 ofiar katastrofy spoczęło w masowych grobach na cmentarzu w Cobh (Old Church Cemetery)

To również stąd wypłynęło około 2,5 miliona Irlandczyków, zmuszonych do emigracji przez lata Wielkiego Głodu (1844-1848).

Trudno nam sobie wyobrazić równie wielką tragedię.
W połowie XIX wieku Irlandia liczyła 8 milionów mieszkańców.(obecnie ok. 4 600 000).
Wielka zaraza, która w latach 1845, 1846 i 1848 zdziesiątkowała uprawy ziemniaków, spowodowała śmierć głodową ponad miliona z nich (1/8!).
Kolejni uciekali przed głodem aż za Atlantyk. W latach 1848-1850 wyemigrowało ich około 6 milionów.


Teraz parę zdjęć z tego uroczego miasteczka.

Na początek- mój ulubiony pomnik.
Z powodu tragedii Titanica wydawało mi się, że jest to figura poświęcona jego ofiarom.
Jednak rzeźba nazywa się Navigator. jest autorstwa Mary Gregoriy.
Tak naprawdę jest to fontanna (nigdy nie widziałam aby działała) przedstawiająca postać Zbawiciela trzymającego w dłoniach papierowy stateczek.
Ten papierowy stateczek ma symbolizować kruchość naszego losu.
Prawda, że jest piękna?

Navigator w Cobh
Navigator w Cobh

Navigator w Cobh

Navigator w Cobh

Navigator stoi na nabrzeżu.
W tle widać ogromną, neogotycką katedrę Św. Colemana.
Katedra może się poszczycić największym na wyspach carillonem, składającym się z 49 dzwonów.

Navigator i katedra w Cobh


Katedra w Cobh





Katedra w Cobh












Promenada w świetle zimowego słońca.




Pomnik Annie Moore i jej dwóch braci, którzy jako pierwsi dotarli do Ellis Island w Nowym Jorku.
Statua Anne Moore znajduje się również po drugiej stronie Atlantyku, w miejscu lądowania, na Ellis Island.




Na koniec jeszcze jedno zdjęcie uroczego Cobh. Domeczki jak z klocków Lego.

Uliczka w Cobh.


Po więcej informacji możecie zajrzeć tu:
WIRTUALNE ODWIEDZINY W COBH


I na koniec jeszcze zdjęcie tego co akurat robię...

Pozdrawiam





8 komentarzy:

  1. Kochana, dziękuję za tą cudną wycieczkę - zdjęcia jak zwykle świetne :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Cudowne, fantastyczne zdjęcia:-). A robótka równie ciekawa. Serdeczności:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Elu. Robótka rośnie ale przede mną najtrudniejsza część...
      Może jutro wieczorem będzie już widać co to jest :)

      Usuń
  3. Dziękuję za piękną lekcję historii.
    Świetne zdjęcia!
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję za odwiedziny i pozdrawiam z ciepłej i deszczowej (a to nowina :)) Irlandii.

      Usuń
  4. Pięknie napisane, choć w dużej mierze o smutnych czasach... i jak zgrałyśmy się w czasie z tematem! U mnie też o statku i o Wielkim Głodzie.


    Pozdrawiam noworocznie i ślę życzenia wszystkiego najlepszego na 2017 Rok!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hrabino, również dobrego roku dla Ciebie i całej Twojej rodziny.
      Rzeczywiście, synchronizacja nam wyszła niezła :)
      Pozdrawiam.

      Usuń

Miło mi, że tutaj trafiłaś/-eś. Będzie mi jeszcze bardziej miło gdy zamieścisz jakiś komentarz.