wtorek, 21 czerwca 2016

JAGODZIANKOWY PÓŁPRODUKT

Dobry wieczór.

Za zdjęcia tradycyjnie przepraszam.
Sesja wieszakowa, w dodatku w pochmurny poranek.
W dodatku to...półprodukt.
No może 4/5 produkt.
Zabrakło mi włóczki...
Na wieszaku wygląda odpowiednio ale na moje gabaryty potrzeba jednak paru centymetrów więcej :)

To znaczy mam dwa kłębuszki skarpetkowej mazaniny w kolorach odpowiednich ale okazało się, że jest grubsza. Widać było wyraźną różnicę.
Zblokowałam udzierg bo nigdy tak naprawdę nie wiadomo o ile się powiększy przy odpowiedniej sile perswazji. Spektakularnego rozciągnięcia jednak nie ma bo wzór jest dość zwarty (zrobiony szydełkiem numer 2)
Przy okazji tego blokowania i drapowania na wieszaku, uznałam, że poncho wcale nie zostanie zaszyte (taki był pierwotny plan, miał być zaszyty fragment na ramieniu, z otworem na głowę).
Doczeka się kilku drewnianych guzików i dzięki temu będzie można się nim również owinąć jak szalem.
Końcówka powstanie (chyba) z tych bardziej kolorowych motków. Możliwe, że zrobię też jakieś ozdobne wykończenie ale bez przesady, coś małego.

W oczekiwaniu na skarpetkową włóczkę uciekam do czytadła i surowego jedwabiu, z którego własnie wymyślam wakacyjny sweterek.

Miłego wieczoru.








6 komentarzy:

  1. Jest piękne. Bardzo urzekła mnie kolorystyka. Pozdrawiam cieplutko Wiolu:-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wspaniałe ponczo :-) Świetny pomysł z guzikami - bez szycia będzie bardzo uniwersalne.
    Kolory cudne !
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękne, kolorowe ponczo:)
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajny ten jagodzianek
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  5. Podoba mi się takie użycie kolorów:) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Miło mi, że tutaj trafiłaś/-eś. Będzie mi jeszcze bardziej miło gdy zamieścisz jakiś komentarz.