czwartek, 6 sierpnia 2015

KINSALE I OLD HEAD (podejście do sesji zdjęciowej nr 1)

W poniedziałek przestało lać.
Zarządzilismy więc szybkie pakowanie się do samochodu i wyjazd za miasto.
Irlandzka pogoda bywa kapryśna.
Nie, nie bywa. Ona jest kapryśna i potrafi zmieniać się jak w kalejdoskopie. A tegoroczne lato jest wyjątkowo paskudne.

Tym razem udało się nam złapac odrobinę słońca.

Wrzucam więc kilka zdjęć z tej mini-wyprawy.
Sesja zdjęciowa nie była planowana i jak się okazało, była to słuszna decyzja.Wiało tak bardzo, że prawie cały czas spędzałyśmy na szczelnym omotywaniu się chustami.

Zamieszczone poniżej zdjęcia zostały zrobione w tym tygodniu i wszystkie przedstawiają okolice Kinsale i Old Head na południu Irlandii.

Informuję o tym, gdyż podczs mojego pierwszego pobytu na południu Irlandii byłam mocno zaskoczona krajobrazem i roślinnością tego regionu :)

Pierwsze zdjęcia zrobione zostały podczas "popasu" na kawę w małej knajpce za Kinsale, po drodze na Old Head.

Proszę bardzo, tak potrafi wyglądać Irlandia...









Trochę plaży, płaskiej i dość podobnej do naszego wyobrażenia słowa "plaża".





No dobrze, dodajmy do tego odrobinę krajobrazu "irlandzkiego":









Kinsale - popularny port jachtowy.





I "coś dziewiarskiego"  na koniec.
Dowód na to, że sesja była niemozliwa do zaplanowania i przeprowadzenia.
Szalem można się było jedynie ciasno owinąć i trzymać go kurczowo.
Każda próba ładnego udrapowania dzianiny kończyła się następująco :) :








Jak widać, PAPUGA to udzierg uniwersalny i może służyć również jako poncho.
Na koniec króciutki moment nieuwagi irlandzkiego wiaru i udało mi się uwiecznić usmiech mojej córki Marci.




Dla zainteresowanych iformacjami turystycznymi -w tle mury fortu Karola.
Jest to przykład najlepiej zachowanych w Europie umocnień bastionowych na planie gwiaździstym.



Dość tej PAPUGI, i fortu Karola. Jedno zdjęcie dostanie mój ostatni udzierg czyli RAITHNEACH  :)


Lekko Udomowiony Mężczyzna owinięty w chustę z Socka Malabrigo, wydawał z siebie pomruki pełne aprobaty. Uznał, że udzierg taki jest bardzo praktyczny i być może powstanie jakaś chusta w bardziej męskich kolorach...


14 komentarzy:

  1. Nie dziwię się, że sesja była niemożliwa :) a lato, faktycznie, w tym roku jest okropne! Zastanawiam się czy już chować letnie ubrania czy nie :)mam nadzieję na ładniejszą pogodę w drugiej połowie sierpnia i wrześniu.
    Udziergi bardzo ładne i praktyczne w naszych warunkach pogodowych.

    Na południu jeszcze nie byliśmy, ale Twoje zdjęcia bardzo zachęcają. Musimy rozważyć taką wycieczkę.

    pozdarwiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nigdy nie byłam na północy Irlandii. Muszę nakłonić Małżona... W tym roku zamierzamy jedynie wyskoczyć do Connemary. Ni widziałyśmy jej ani ja ani moja Marcia i nadrobimy tę zaległość. Póki co mój ulubiony kawałek tej wyspy to półwysep Dingle i Ring of Kerry...

      pozdrawiam

      Usuń
  2. Wiolu Papuga wspaniała, a te widoki powaliły mnie na kolana (bolące):-). Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) i życzę mniej problemów z kolanami.

      Usuń
  3. To ja tego wiatru zazdroszczę bo u mnie spiekota:) Ładne zdjęcia :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Podobno będzie upał za dwa tygodnie. 25 stopni...

      Usuń
  4. Piękne zdjęcia ukazujące mniej znaną Irlandię:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mchy, paprocie, zielona trawę i kamienne murki też tu można zobaczyć. Chyba w kolejnym wpisie wrzucę parę "irlandzkich" zdjęć.

      Usuń
  5. Palma w Irlandii... no tego to się nie spodziewałam ;) Papuga cudne ma kolorki, moze się w końcu nauczę na drutach dziergać. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na południu Irlandii takie rosliny spotyka sie w przydomowych ogródkach :) Trzymam kciuki za naukę robienia na drutach. To niezła frajda (i nauka i możliwość wydziergania czegoś dla siebie)

      Usuń
  6. Zaskoczyłaś mnie tą palmą:) Jako miłośnik wietrznej pogody i wiatru w ogóle, pieję w zachwycie nad Waszymi zdjęciami:) Papuga cudownie kolorowa, drugi szal pięknie wpisał się w powszechnie znajomą kolorystykę Irlandii:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To akurat znakomite miejsce dla milośników wietrznej pogody. Wiatr i deszcz lubią Irlandię.

      Usuń
  7. Wiola, dziwnie się ogląda zdjęcia, gdzie opatulacie się chustami. U nas skwar i duchota. A dzisiaj pogoda przechodzi samą siebie. Nie ma czym oddychać. No, ale w końcu wakacje - niech trochę pogrzeje ;)
    Chusty wyszły cudowne. Uwielbiam Twoją Papugę! Super, że są tak rozchwytywane - nawet przez mężczyzn.
    Pozdrowionka, Marta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Akurat w poniedziałek było ciepło ale wiatr był lodowaty. W końcu to Atlantyk :)

      Usuń

Miło mi, że tutaj trafiłaś/-eś. Będzie mi jeszcze bardziej miło gdy zamieścisz jakiś komentarz.