niedziela, 16 sierpnia 2015

BLARNEY CASTLE I GOLFY DLA DRZEWEK

Moja chusta Alpine Meadows nie powiększyła się nawet o jeden rząd.
Wszystko to za sprawą fantastycznych gości, którzy nas odwiedzili.
W związku z tą wizytą, ostatnie dni spędziliśmy w drodze po Irlandii.
Na zamku w Blarney znaleźliśmy takie oto dziewiarskie cudeńka...
































 I na koniec jeszcze irlandzki harfista...



:)

5 komentarzy:

  1. Cudowne drzewka. A pszczółki jak prawdziwe :) Piękną Irlandię pokazujesz. Obrazek z harfistą, jak z kadru filmowego ;)
    Pozdrawiam ciepło! Marta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardziej od zamku podobały mi się ogrody w Blarney (i to wcale nie w związku z kolorowymi drzewkami).
      Ogrody zamkowe są bardzo ładne. I naprawdę duże.

      Usuń
  2. Cudowne zdjęcia :-)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetny pomysł. Dla mnie mistrzostwo to pszczółki

    OdpowiedzUsuń

Miło mi, że tutaj trafiłaś/-eś. Będzie mi jeszcze bardziej miło gdy zamieścisz jakiś komentarz.