środa, 20 maja 2015

WDiC - jedwabna chusta

Dobry wieczór...

Odłożyłam na moment sweter z Wool Jazz w odcieniach szarości i grafitu w oczekiwaniu na przesyłkę z jeszcze jednym motkiem włoczki (chcę dopasować odcień na rękawy i postanowiłam zaczekać na paczkę).
Pogoda nie nastraja do spacerowania (u mnie ciemno i deszczowo) zabrałam się więc za jedwab kupiony na wakacyjną chustę.
Wersja numer ileś tam udziergu.
Przećwiczyłam kilka wzorów i ostatecznie zdecydowałam że zrobię szydełkowy brzeg i korpus na drutach.
Głównie ze względu na oszczęność materiału bo szydełko wręcz pożera nitkę.
Póki co jestem w trakcie szydełkowania.
Chusta będzie zapewne błyskawicznym wyrobem (niczego nie liczę i nie sprawdzam).

W tak zwanym międzyczasie podczytuję sobie opowiadania Neila Gaimana ze zbioru "Drażliwy temat".
Neil Gaiman to jeden z moich ulubionych pisarzy. Spadkobierca Edgara Allana Poe :)
Jeżeli ktoś lubi fantasy, science fiction i opowiadania grozy - to lektura obowiązkowa.

Niewykluczone, że mój "szaraczek" na moment zaczeka aż skończę ten wakacyjny, słoneczno-koralowy udzierg...



19 komentarzy:

  1. sf to kompletnie nie moja bajka, ale kolory letniego udziergu to już jak najbardziej. Śliczne

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kolory tego ślicznego jedwabiu są akurat niezbyt "moje". Powinnam być do tego koloru śniada lub opalona a zdecydowanie nie jestem :)

      Usuń
  2. Ja nie , ale pewnie moje chłopaki z przyjemnością zaintersuja się tym tytułem

    OdpowiedzUsuń
  3. Brzeg chusty wygląda świetnie - czekam na ciąg dalszy:) Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  4. takie kolory to nic dziwnego ze łapki swędzą :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Fantasy, SF - niekoniecznie, ale groza - to już coś. Bardzo ładna chusta się szykuje.

    OdpowiedzUsuń
  6. A ja sobię autora zapiszę. Nie czytałam,a to akurat coś do moich bajek :) Uwielbiam prozę:R. E. Howarda, R.Zelaznego, A. Norton, T.Pratchetta, J.R.R tolkiena, H.G.Wells, S.Kinga, i wielu innych. Nasi rodzimi to oczywiście :S.Lem, A.Sapkowski, J.Dukaj i inni,a ostatnio odkryłam Jarosława Grzędowicza. Rozpisałam sie o książkach, ponieważ od Maknety tu trafiłam z powodu jej środowego cyklu:) A tu chusta się cudna zapowiada:) Tak,tak szydełko jest włóczko żerne. Będę podglądać, dla mnie chusta dziergana zostaje w sferze marzeń..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój pierwszy ażurowy udzierg to była właśnie chusta. Na blogu/stronie internetowej Intensywnie Kreatywnej są filmy instruktażowe. Każdy kto umie prawe i lewe oczka- jest w stanie wydziergać ażurową chustę :)

      Usuń
  7. Kolor jaki wybrałaś na Swoją chustę przypomina mi kolor nieba i zachodzącego słońca... idealnie komponuje z letnimi klimatami i przynosi ciepłe leniwe myśli. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  8. Jeszcze nie robiłam nic z jedwabiu:) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    2. To też mój jedwabny debiut :)

      Usuń
  9. O jaki peikny jest ten sloneczno koralowy ,a z mi sie zachcialo takiego koloru :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Odpowiedzi
    1. Chusta rośnie i coraz bardziej mi się podoba ten kolor.
      Z początku byłam ciut sceptyczna ale teraz zaczyna mi się bardzo podobać.

      Usuń
  11. Uwielbiam Gaimana, więc książka z automatu leci na moją listę do przeczytania...i wzdychania do okładki, bardzo mi się podoba :)
    Co do chusty, brzeg jest bardzo ładny, podobają mi się kolory, chociaż ja bym się w nich zupełnie nie odnalazła. No i podoba mi się, że niejako lecisz na żywioł z robótką :) Ciekawa jestem tylko reszty - będzie zupełnie gładka czy jednak pojawi się tam jakiś motyw?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lot na żywioł właśnie napotkał na przeszkodę - cos mi się kształt tej chusty rozminął z założeniem :)
      Dalej będzie bez wzorków. Rozważałam ażur ale póki co - same prawe. Wystarczająco ozdobny jest ten brzeg (jest większy niż na zdjęciach).

      Usuń

Miło mi, że tutaj trafiłaś/-eś. Będzie mi jeszcze bardziej miło gdy zamieścisz jakiś komentarz.